Co wybrać

Finanse naszych rodaków są w nie najlepszym stanie mimo wyliczeń, iż na kontach bankowych mają około 800 miliardów złotych. Najczęściej są to jednak pieniądze spływające na nasze konta z wynagrodzeń za pracę oraz emerytur i rent. Najczęściej opłacamy za nie bieżące rachunki przelewy oraz zlecenia stałe. Nie są to więc nadwyżki finansowe. Większość Polaków zarabia słabo i na nic zdadzą się tutaj wyliczenia średniej krajowej, której większość z nas na oczy nigdy nie widziała. Również nasz system emerytalny jest niezbyt szczęśliwie skonstruowany i niestety niezbyt korzystny dla przyszłych emerytów. Tak naprawdę to nigdy nie był korzystny, ani wówczas kiedy na rynku emerytalnym był tylko jedynie słuszny ZUS, ani obecnie kiedy na rynek wszedł drugi filar czyli  otwarty fundusz emerytalny oraz trzeci filar, czyli indywidualne konta emerytalne. I jeden z drugi niekoniecznie się sprawdzają , tak samo zresztą jak pierwszy czyli ZUS.
- Szkoda, że nie sprawdzają się ike, bowiem na tych kontach możemy składać swoje pieniądze bez ingerencji w nie ZUS-u oraz ofe. Dlaczego nie sprawdza się fundusz emerytalny drugiego i trzeciego filaru? Ponieważ drugi traci często na bessie oraz przeróżnych wahaniach na rynkach funduszy inwestycyjnych, a ike jest nikłe zainteresowanie pracujących zawodowo Polaków. A może szkoda? Poza tym każdy nowo utworzony rząd postanawia coś pomajstrować przy tym systemie, ale zawyczaj niewiele lub nic z tego nie wynika. Propozycji zmian zawsze było wiele i nadal jest wiele, tylko najczęściej są to propozycje niepewne nie do końca przemyślane, nie dające gwarancji na poprawę systemu. Przeciętny polski emeryt ma świadczenia jakie ma i najczęściej nie wystarcza mu pieniędzy na codzienne wydatki i lekarstwa, nie mówiąc już o wyjazdach na wypoczynek, tak jak to robią emeryci z krajów zachodnich. Dlatego w tym kontekście śmieszy opinia brukselskich urzędników, którzy jakiś czas temu wysmarowali raport o świetlanym życiu polskich emerytów. A potem były kolejne rządy i kolejne propozycje. Taką propozycję złożył też wicepremier Waldemar Pawlak. Pan premier proponuje ustalenie jednolitej składki do ZUS na poziomie 100-120 złotych . Wynikiem tego będzie niższa emerytura, ale za to wyższe zarobki. Składkę taką mieliby płacić wszyscy i tylko do ZUS, w zamian otrzymaliby świadczenia emerytalne w wysokości około 1000-1200 złotych. Ponoć pozwoliłoby to emerytowi przeżyć bez pomocy opieki społecznej. Natomiast ci, którzy chcieliby żyć na wyższym poziomie, powinni sami zadbać o to odkładając pieniądze na przykład na indywidualnych kontach bankowych lub wpłacając swoje oszczędności na otwarty fundusz emerytalny. Zdania na temat tej propozycji jak zwykle są podzielone, chociaż coraz więcej słychać głosów, że nie jest to wcale taki zły pomysł.

Loading...

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.