Nowe propozycje emerytalne

O tym, że finanse naszych rodaków są w kiepskim stanie wiemy nie od dziś. Większość Polaków słabo zarabia i na nic zdażą się tutaj wyliczenia średniej krajowej, której większość z Polaków na oczy nigdy nie widziało przy kasach w swoich zakładach pracy. Również nasz system emerytalny jest niekorzystny dla przyszłych emerytów  też wiemy nie od dziś. Tak naprawdę nigdy nie był korzystny, ani wówczas kiedy na rynku emerytalnym był tylko jedynie słuszny ZUS, a także obecnie kiedy na rynek weszły otwarte fundusze emerytalne, które jak na razie niekoniecznie się sprawdzają. Nie sprawdzają się też ike, czyli indywidualne konta emerytalne, na których pracujący Polacy mogą odkładać swoje pieniądze na przyszłą emeryturę.. Dlaczego ike też się nie sprawdzają? Ponieważ jest nimi nikłe zainteresowanie pracujących zawodowo Polaków. A może szkoda? Poza tym każdy nowo utworzony rząd postanawia coś pomajstrować przy tym systemie, ale zazwyczaj niewiele lub nic z tego nie wychodzi. Propozycji zmian zawsze było wiele i nadal jest wiele, tylko najczęściej są to propozycje niepewne, nie dające żadnych gwarancji na poprawę systemu, a istnieje obawa, że pogorszą i tak już nieciekawą sytuację. Przeciętny polski emeryt ma świadczenia jakie ma i najczęściej nie wystarcza mu pieniędzy na codzienne wydatki i lekarstwa, nie mówiąc już o wyjazdach na wypoczynek, tak jak to robią emeryci z krajów zachodnich. Dlatego dziwi, a nawet śmieszy opinia brukselskich urzędników, którzy jakiś czas temu wysmarowali raport o świetlanym życiu polskich emerytów. A potem były kolejne rządy i kolejne propozycje. Ostatnią złożył wicepremier Waldemar Pawlak, która też budzi kontrowersje. Otóż pan premier proponuje ustalenie jednolitej składki do ZUS na poziomie 120 złotych . Wynikiem tego będzie niższa emerytura, ale za to wyższe zarobki. Składkę taką mieliby płacić wszyscy i tylko do ZUS, w zamian otrzymaliby świadczenia emerytalne w wysokości około 1200 złotych. Ponoć pozwoliłoby to emerytowi przeżyć bez pomocy opieki społecznej. Natomiast ci, którzy chcieliby żyć na wyższym poziomie, powinni sami zadbać o to odkładając pieniądze na przykład na ike, albo w funduszach. Zdania na temat tej propozycji jak zwykle są podzielone, chociaż coraz więcej słychać głosów, że nie jest to zły pomysł.
- Może i nie jest zły, ale najbardziej byłoby sprawiedliwie, jakby decyzję o swoim losie pozostawiono w rękach samych zainteresowanych – twierdzi jeden z przyszłych emerytów. To znaczy niech każdy z przyszłych emerytów, a obecnie pracujący zawodowo Polak sam zadecyduje czy składa swoje pieniądze w zus, ofe, ike czy w skarpetę. To powinno być sprawą indywidualną każdego pracującego zawodowo Polaka. Prawdopodobnie jednak nikt takiej decyzji nie podejmie, bowiem zbyt wielu by na tym straciło.

Loading...

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.