Seniorom też są potrzebne pieniądze
Od lat toczy się dyskusja czy Polacy są narodem oszczędnym. Zdania na ten temat są podzielone, jedni twierdzą, że nigdy nie potrafiliśmy odkładać z pensji, inni twierdzą, że nie mamy z czego odkładać, a jeszcze inni, że jesteśmy narodem rozrzutnym, żyjemy często poad stan i stale stosujemy zasadę zastaw się, a postaw się. Najlepszym tego przykładem są święta, kiedy to szybki kredyt i pilna pożyczka jest produktem niezwykle poszukiwanym przez naszych rodaków. Polacy wtedy częściej niż zwykle sięgają po kredyty i pożyczki. Czy rzeczywiście nie potrafimy inaczej żyć? Jeżeli tylko chcemy potrafimy, czego najlepszym przykładem są setki miliardów złotych złożonych na kontach bankowych. Ale wynika też z naszych tradycji narodowych, że nawet jeżeli jedynym wyjściem jest pilna pożyczka, to nasz świąteczny stół musi być zastawiony. Zresztą to tylko jeden z przykładów. Nie ma więc sensu porównywać Polaków do Niemców czy Szkotów, ponieważ nasze tradycje są zupełnie inne.
- Ale prawdą jest też, że około 45% emerytów, osób starszych i wychowanych w kulcie gotówki, woli ją trzymać przy sobie niż oddać do banku. Poza tym system bankowy jaki obecnie funkcjonuje jest dość oszczędny w informacje, hermetyczny w informowaniu klienta o szczegółach oferty bankowej. Najczęściej są to ogólnikowe niewiele mówiące klientowi stwierdzenia, niekoniecznie skłaniające go do skorzystanie z tej oferty. Do ludzi starszych trzeba przemawiać trochę innym językiem niż do osób młodych, wychowanych na internecie, telefonii komórkowej, czy skomplikowanych systemach elektronicznych.Teraz najczęściej cały system bankowy opiera się na elektronice, o której osoby starsze często nie mają zielonego pojęcia. Ale nie brakuje też banków tradycyjnych, do których osoby starsze mają jeszcze jakieś zaufanie. Problemem tych banków jest jednak ich informacyjna hermetyczność. Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że nie są zainteresowane dokładną i szczegółowa instrukcją. Najlepiej jakby klient nie wiedział za dużo. Dlatego o kontach bankowych starsi ludzie nie wiedzą za wiele i banki nie są zainteresowane, albo nie są w stanie ich przekonać do siebie. Tymczasem osoby takie przechowują w swoich domach około 80 miliardów złotych, które są do zagospodarowania. Trzeba tylko dać im szansę. Na przykład poprzez doinformowanie klienta-seniora, poprzez promocje, rabaty i upusty oraz tym, że jeżeli będzie mu potrzebna nagłą i pilna pożyczka może być pewny, że taką pomoc finansową otrzyma. Ale rzeczywistą, a nie wirtualną. Trzeba też wiedzieć, że darmowych kont bankowych nie ma i nie będzie. Teraz za darmo – jak mawiał jeden z satyryków – można tylko po pysku dostać. Trzeba więc płacić za ich założenie, prowadzenie, przelewy, zlecenia stałe, debety oraz inne usługi. W ofertach bankowych część tych usług jest bezpłatna, dlatego podczas otwierania rachunku należy wszystko dokładnie sprawdzić. Najtaniej i najkorzystniej jest w bankach internetowych, ale najczęściej dla osób starszych internet nadal pozostaje czarną magią. Są też w ofercie bankowej konta dla seniorów i prawdopodobnie ta oferta będzie dla nich najlepsza.