Z myślą o kliencie
Pieniądze, finanse, kredyty, debety, linie kredytowe, karty kredytowe, no i banki, które proponują nam swoje produkty i usługi. Często wydaje się nam, że to wszystko już znamy, że nic nas już nie potrafi zaskoczyć. Czasami tak jesteśmy pewni tej wiedzy, że zapominamy o zwykłej ostrożności popełniamy błędy. Jakie? Podstawowym błędem jest nie czytanie umów kredytowych, nikła też jest nasza znajmomość funkcjonowania zasad przyznawania kredytów oraz wiedza o pułapkach zastawianych przez banki. Kredyty bez tabu, bez tajemnic? A karty kredytowe, czy naprawdę potrafimy z nich korzystać? Czy znamy dokładnie zasady ich przyznawania? Czy karty kredytowe nie są dla nas do końca wyjaśnioną tajemnicą? Z pewnością są tylko bankom zbytnio nie zależy aby tę tajemnicę rozjaśnić. Banki doskonale wiedzą jakim językiem przemawiać do swoich klientów, a marketing ma tu szczególne miejsce do popisu i najczęściej trafia do klientów. Tymczasem pamiętajmy, że marketing to jedno, a rzeczywistość to drugie. Niestety często o tym zapominamy, bank nam przypomni w odpowiedniej chwili, czyli kiedy zacznie nas rozliczać.
- Prawdą jest, że karty kredytowe to jedna z form kredytowania klienta i jest rzeczywiście dla niego przyjazna, ale tylko wtedy, kiedy klient zna zasady funkcjonowania kart oraz przestrzega terminów rozliczenia się z bankiem. Tymczasem nie od dziś wiadomo, że większość klientów zasad tych nie zna i dlatego za swoją niewiedzę często słono płaci – powiedział jeden z klientów tego rynku.
Kary za nie rozliczenie się z bankiem w terminie są zazwyczaj bardzo dotkliwe dla właścicieli kart. Ale jednocześnie karty kredytowe to jeden z najlepszych wynalazków bankowości. Ten sposób kredytowania i transakcji finansowych bardzo szybko się sprawdził, ponieważ jest praktyczny, bezpieczny i wygodny dla klientów, którzy nie muszą już nosić przy sobie gotówki. Tymczasem jak już zaznaczyliśmy karty kredytowe są przyjazne dla klientów myślących, a nie dla nie znających zasad, lub nie korzystających z nich. To właśnie ci nierozgarnięci właściciele kart kredytowych nie spłacają zaciągniętych w ten sposób kredytów. Może więc lepiej decydować się na karty debetowe?
- Zdecydowanie tak, ponieważ karty debetowe są kartami płatniczymi wydawanymi do rachunku bankowego i obciążają one konto posiadacza na kwotę transakcji w momencie jej wykonywania. I sprawa najważniejsza: kwota transakcji nie może przekroczyć stanu dostępnych środków na koncie posiadacza karty. Jeżeli na koncie właściciela takiej karty debetowej środków nie będzie, również transakcja nie będzie możliwa. Tak więc karty debetowe to przede wszystkim brak problemów z zapętleniem kredytowym. Ich główną zaletą jest fakt, że kwota z transakcji finansowych jest potrącana z konta posiadaczy tych kart, najpóźniej w kilka dni po wykonaniu takiej transakcji. Takim kontem może być rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy, lub rachunek specjalny otworzony na ten cel. Klient płaci za zakupy, a bank natychmiast blokuje środki na rachunku klienta. Podobnie jak inne karty, karty debetowe zostały wprowadzone w życie z myślą o transakcjach bezgotówkowych oraz bezczekowych.